HOT-INFO

23-300 Janów Lubelski,
Zapraszamy

+48-694 155 202
admin@janowlubelski.net

OGŁOSZENIA

NAPISZ DO NAS

FORUM JANÓW LUBELSKI.NET

POGODA

OGŁOSZENIE EXPRES

ZAPRASZAM O ZAMIESZCZANIA WŁASNYCH OGŁOSZEŃ I REKLAM

Forbidden Science

Documentary 2017

Janów Lubelski Noc Sylwestrowa 2017/2018

HD

Janów Lubelski z ptasiej perspektywy

HD 1080p

Powiat janowski

Czym jeżdżą, ile zarabiają burmistrzowie i wójtowie?

Finanse Oświadczenia majątkowe za rok 2016 burmistrzów i wójtów powiatu janowskiego. • Krzysztof Adam Kołtyś (burmistrz Janowa Lubelskiego) Oszczędności: 190,9 tys. zł Nieruchomości: dom o pow. 100 mkw. (225 tys. zł) – 1/2 udziału, działki o łącznej wartości ponad 150 tys. zł Dochód: 139 tys. zł wynagrodzenia Samochód: toyota corolla z 2013 r.

CZYTAJ WIĘCEJ.

Dyrektorka z zarzutami za wyłudzenie pół miliona złotych

Okazało się m.in., że jedna z osób miała przystąpić do egzaminu zawodowego, choć nie przeszła procesu kształcenia w tym kierunku 64-letnia dyrektorka przez kilka lat miała wielokrotnie przedstawiać władzom samorządowym nieprawdziwe dane Podejrzana to była dyrektor jednej z placówek oświatowych w pow. janowskim. Odpowie za zawyżanie liczby uczniów. Osoby, które na listach przedstawiane były jako uczniowie, w rzeczywistości nie pobierali w niej nauki. Sprawozdania oparte na nieprawdziwych danych były podstawą do naliczania dofinansowania z subwencji oświatowej. Łącznie kobieta wyłudziła w ten sposób około pół miliona złotych - uważają śledczy.

CZYTAJ WIĘCEJ

POLECANE - PROMOWANE - NOWOŚCI

Restauracja Hetmańska

Restauracja posiada 3 sale konsumpcyjne – łącznie 300 miejsc oraz salę taneczną. Do dyspozycji gości oddajemy również ogródek letni i to co jest sporym atutem obszerny parking i dogodny dojazd. Sala bankietowa jest klimatyzowana Zapraszamy do organizowania przyjęć weselnych, okolicznościowych oraz degustacji naszych potraw.

Serwis Komputerowy

Naprawa komputerów ,odzyskiwanie utraconych danych ,projektowanie stron i sklepów internetowych oraz innych aplikacji www Potrzebujesz własnej strony internetowej ,serwisu lub sklepu ? Zadzwoń tel 694155202

Kancelaria Notarialna Justyna Bura

Kancelaria Notarialna. Notariusz zajmuje się sporządzaniem między innymi aktów notarialnych dotyczących przeniesienia własności nieruchomości (umowy darowizny, sprzedaży, zamiany itp.) 23-300 Janów Lubelski Jana Zamoyskiego 11 Dane kontaktowe: tel. 603948331 e-mail: bura@notar.pl

Rolety-dywany-wykładziny-karnisze

Dysponujemy szerokim asortymentem dywanów i wykładzin jak najnowszym specjalistycznym parkiem maszynowym do produkcji rolet żaluzji moskitier obszywania dywanów i wykładzin innych zleceń z branży dekoracyjno-ochronnej. Zapraszamy do naszego sklepu DYWANOMIX.PL

PLG_KUNENADISCUSS_DEPENDENCY_FAIL
Super User
Kategoria:

[Obrazek: 20150331115415.jpg]
W Ministerstwie Środowiska zakończono prace nad rządowym projektem ustawy Prawo Wodne. Nie chodzi tutaj o kolejną zmianę obowiązującej ustawy lecz o kompleksową reformę, wprowadzającą zupełnie nowy akt prawny. Projekt jest obecnie poddawany konsultacjom społecznym.

Trzeba przyznać, że Ministerstwo Środowiska podchodzi do reformy prawa wodnego w sposób transparentny. Od pewnego już czasu w mediach ukazywały się „ogłoszenia społeczne” promujące konieczność reformy i nowego spojrzenia na gospodarkę wodną. Obecny gotowy już projekt ustawy przedstawiany jest w sposób delikatny, raczej jako zbiór propozycji poddawanych osądowi społecznemu, niż zmiany, o których wprowadzeniu już zadecydowano. Doceniając ten popis demokracji i kultury legislacyjnej warto się uważnie przyjrzeć projektowi ustawy, który, zważywszy na układ sił w parlamencie, może stać się wkrótce twardym prawem.
Porządkowanie struktury
Trudno zaprzeczyć celowości reformy. W tym roku minęło właśnie 13 lat od wejścia w życie obecnie obowiązującej ustawy Prawo wodne (Dz. U. z 2002 r., poz. 145). Był to okres dynamicznych zamian gospodarczych spowodowanych głównie przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej, co wymusiło ponad 50 nowelizacji Prawa wodnego. Uczyniło go to nieprzejrzystym i złamało jego spójność. Dlatego słusznie, zamiast mnożyć kolejne poprawki upodabniające akt prawny do połatanej kapoty, przygotowano w Ministerstwie Środowiska projekt nowego Prawa wodnego.
Deklarowane przez ustawodawców cele reformy wydają się szczytne. Polegają bowiem na wprowadzeniu pełnej polityki zlewniowej, mającej za zadanie efektywne i oszczędne gospodarowanie wodą oraz zachowanie jej zasobów dla przyszłych pokoleń. Rządowi projektodawcy twierdzą, że chcą uporządkować strukturę organizacyjną administracji wodnej, tak, aby było wiadomo kto i za co odpowiada. Chwała im za to, bo gorszy bałagan jak w obecnej regulacji prawnej trudno sobie wyobrazić.
Drugi cel reformy to stworzenie efektywnego systemu finansowania gospodarki wodnej opartego na opłatach za korzystanie ze środowiska. Tutaj czujnym obywatelom (a do takich z pewnością należą przedsiębiorcy rolni) powinny włączyć się dzwonki alarmowe, bo jak uczy doświadczenie, jeżeli państwo zaczyna mówić o efektywnym finansowaniu to oznacza zwykle, że zamierza sięgnąć do kieszeni obywateli, aby to efektywne finansowanie zrealizować.
Korzystasz z wody, to płać
Rolnicy i przedsiębiorcy rolni są adresatami przepisów Prawa wodnego w wielu fragmentach jego regulacji. Dotyczą one zwłaszcza: zwykłego i szczególnego korzystania z wód powierzchniowych i podziemnych, melioracji wodnych, spółek wodnych, gospodarki ściekami, ochrony przeciwpowodziowej, przeciwdziałaniu suszy, ochrony wód przed zanieczyszczeniem itd. Projektowane zmiany wprowadzają w powyższej materii rozwiązania nie zawsze korzystne dla tej grupy adresatów.
Przede wszystkim niepokój budzi perspektywa wprowadzenia opłat za korzystanie z wód znajdujących się w ramach gospodarstwa. Według projektu, właścicielowi oraz posiadaczowi gruntów przysługiwać będzie prawo do zwykłego korzystania z wód stanowiących jego własność oraz wody podziemnej znajdującej się na jego gruncie tylko w zakresie limitu poboru wody powierzchniowej lub podziemnej wielkości 5 m3/dobę dla gospodarstw rolnych bez pozwolenia wodno-prawnego. Przekroczenie tego limitu powodować będzie konieczność uzyskania pozwolenia wodno-prawnego i ponoszenia kosztów jego wykonywania. W przypadku nawadniania pól, co stanie się w niedalekiej przyszłości normą wynikającą ze zmieniających się warunków hydrologicznych, limit ten jest oczywiście zbyt niski.
Niepokój budzi również obciążenie opłatami rolniczego wykorzystania ścieków lub wprowadzania do wód i do ziemi oczyszczonych ścieków bez przyjęcia ilościowego limitu zwalniającego z opłat mniejszych producentów.
Przepisy nowej ustawy mogą także uderzyć w gospodarstwa rybackie. Uznanie rybackiego korzystania ze śródlądowych wód powierzchniowych oraz chowu i hodowli ryb w śródlądowych wodach powierzchniowych za szczególne korzystanie z wód obłożone opłatami, zagrozić może tej branży.
Gdzie jest cennik?
Pomimo otwartości w konsultacjach projektu ustawy, nie jest możliwa rzeczowa ocena proponowanych przez rząd rozwiązań bez rozpatrywania projektu łącznie z projektami rozporządzeń wykonawczych. Tymczasem projektów tych rozporządzeń na razie brak, a będzie w nich określona rzecz najistotniejsza, czyli wysokość opłat. Właśnie to stanowić może istotę sporu i decydować będzie, czy opłaty wpłyną w sposób istotny na opłacalność produkcji rolnej, czy też rzecz nie jest warta kruszenia kopii.
Trzeba mieć na uwadze, że projekt ustawy nakłada na rolników nie tylko zobowiązania o charakterze finansowym w postaci opłat pieniężnych, lecz także zobowiązania dotyczące organizacji produkcji, których wykonanie również kosztuje. Dla przykładu można wymienić obowiązek zachowania technologii uprawy na stokach, utrzymywania skarp i zadrzewień ochronnych, zakaz składowania obornika na pryzmach polowych itd.
Jak stosować nawozy
Projekt ustawy zawiera odrębny rozdział dotyczący ochrony wód przed zanieczyszczeniami azotem pochodzącym ze źródeł rolniczych. Następuje tutaj powielanie regulacji prawnej tej samej materii, gdyż kwestie gospodarki nawozami regulują przepisy obowiązującej już ustawy o nawozach i nawożeniu. Przepisy tej ustawy konsekwentnie stosowane zapewnią jak się wydaje racjonalne gospodarowanie zanieczyszczeniami pochodzącymi ze źródeł rolniczych i ograniczą ich odpływ do wód. Wprowadzenie kolejnych restrykcyjnych przepisów w przedmiocie regulowanym dotychczas przez ustawę o nawozach i nawożeniu może znacznie utrudnić prowadzenie działalności rolniczej i podrażać jej koszty.
Proponowane w projekcie ustawy regulacje wydają się w niektórych aspektach bardziej rygorystyczne niż obowiązujące przepisy dla rolników gospodarujących na obszarach szczególnie narażonych, tzw. OSN, gdzie obowiązuje Dyrektywa Rady 91/676/EWG z 12 grudnia 1991 r. dotycząca ochrony wód przed zanieczyszczeniami spowodowanymi przez azotany pochodzenia rolniczego (dyrektywa azotanowa).
Wątpliwości budzi również, że wymagania wprowadzone w projekcie ustawy nie są zgodne z wymogami wzajemnej zgodności (cross-compilance), jakie nałożono na wszystkich rolników, korzystających z dopłat unijnych. Obecnie uregulowane jest to również przepisami ustawy o nawozach i nawożeniu. Różnice występują w terminach stosowania nawozów naturalnych i organicznych oraz nawozów azotowych mineralnych. Nawozy naturalne i organiczne na gruntach ornych (na OSN) można obecnie stosować od 1 marca do 15 listopada, a projekt wyznacza krótszy termin od 1 marca do 30 września. Podobnie nawozy stałe na łąkach trwałych można obecnie stosować od 1 marca do 30 listopada, a termin ten ma być skrócony do 30 września. Wreszcie nawozy azotowe mineralne na gruntach ornych można obecnie stosować od 1 marca do 15 listopada, a projektowana ustawa skraca ten termin do 15 października. Należało by się zastanowić, czy w ogóle z projektowanej ustawy nie wykreślić rozdziału dotyczącego ochrony wód przed zanieczyszczeniami azotem pochodzącym ze źródeł rolniczych lub też zsynchronizować nowe przepisy z już obowiązującymi.
Wójt utrzymuje melioracje
Projekt ustawy wprowadza też szereg zmian organizacyjnych w zakresie melioracji wodnych Proponuje przeniesienie nadzoru nad spółkami wodnymi i wałowymi ze starosty na wójta, co powinno działania w tym zakresie ułatwiać i upraszczać poprzez zbliżenie władzy do obywatela. Nałożenie na samorząd gminny (wójta) obowiązku utrzymania melioracji szczegółowych i utrzymanie rowów odwadniających na terenach zurbanizowanych wypełnia dotychczasową lukę prawną i jest zmianą w słusznym kierunku. Doprecyzowania wymaga jednak mechanizm nakładania opłat na właścicieli gruntów według kryterium odnoszonych korzyści. Problem ten występuje już pod rządami obecnie obowiązującej ustawy w przypadku właścicieli gruntów nienależących do spółki wodnej, a odnoszących korzyści z melioracji.
Ważne jest aby wprowadzenie nowego systemu zarządzania melioracjami wodnymi nie zakłóciło tego, co teraz działa prawidłowo. Chodzi o spółki wodne, które dotychczas dobrze wypełniają swoje zadania, a jest ich liczna grupa.
Rząd sięga do kieszeni podatnika
Trudno polemizować z podstawowym założeniem twórców projektowanej ustawy, jakim jest racjonalizacja zarządzania środkami finansowymi w dziedzinie gospodarki wodnej. Lansowane przez Ministerstwo Środowiska hasło: „to co z wody powinno pozostać w wodzie” przejawia się w propozycji przeznaczania pobieranych opłat na utrzymanie chronicznie niedoinwestowanej infrastruktury wodnej, a nie jak to ma miejsce dotychczas przekazywanie ich do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na bliżej nieokreślone cele. Wydaje się jednak, że sama racjonalizacja wydatkowania środków tutaj nie wystarczy, jest ich po prostu za mało i trzeba będzie jednak sięgnąć do kieszeni podatników.
***
Nie sposób w ramach krótkiego tekstu odnieść się do całego projektu ustawy Prawo wodne, który zawiera ponad 400 artykułów. Organizacje rolników powinny więc wnikliwie przyjrzeć się proponowanym zamianom i zażądać konkretów w postaci odpowiedzi na zasadnicze pytanie: „ile to będzie rolników kosztować i dlaczego aż tyle”.
Pod koniec stycznia tego roku Krajowa Rada Izb Rolniczych negatywnie zaopiniowała projekt ustawy, wyrażając zaniepokojenie nałożeniem na rolników nowych zobowiązań. Konsultacje trwają, ale trzeba mieć świadomość, że to o czym na razie dyskutujemy, może w krótkim czasie stać się obowiązującym prawem. Po odbyciu konsultacji, rządowy projekt niechybnie trafi do Sejmu, a ten jak trzeba, bywa całkiem sprawną maszynką do głosowania.

Michał Gilewicz

Super User
Kategoria:

Koniec marzeń o zarabianiu na własnej zielonej energii

[Obrazek: domek.jpg]



Ustawa o OZE: Koniec marzeń o zarabianiu na własnej zielonej energii

1 lipca 2016 r. to planowana data wejścia w życie dużej nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE), która wpłynęła właśnie do Sejmu. Projekt przygotowało Ministerstwo Energii, z uwagi jednak na terminy wniesiony został tzw. szybką ścieżką przez posłów PiS. Celem nowelizacji - jak czytamy w uzasadnieniu - jest usunięcie wątpliwości interpretacyjnych, a także "usystematyzowanie sytuacji wytwórców energii elektrycznej w mikroistalacji pod kątem obowiązujących przepisów prawno-podatkowych oraz zasad udzielania pomocy publicznej".
Koniec marzeń o zarabianiu na własnej zielonej energii /©123RF/PICSEL
Zdaniem organizacji działających na rzecz rozwoju energetyki obywatelskiej zmiany nie tyle porządkują sytuację prosumentów (obywateli produkujących [b]prąd, korzystając z energii słońca, wiatru, wody itp.), ile ją pogarszają, i to znacznie. Zgodnie z nowelizacją właściciele najmniejszych przydomowych elektrowni (do 10 kW mocy zainstalowanej) mają bowiem zostać pozbawieni taryf gwarantowanych, które po wieloletnich staraniach udało się wprowadzić do przepisów (miały wejść w życie początkowo 1 stycznia 2016 r., później przesunięto ten termin właśnie na 1 lipca). [/b]
Dzięki systemowi taryf każdy, kto zdecydowałby się zainstalować mikroinstalację, miał otrzymać gwarancję, że wytworzony prąd będzie od niego kupowany po stałej cenie przez 15 lat. Cena ta miała zależeć od technologii: dla energii np. z wiatru czy słońca miała wynieść 0,65 zł za 1 kWh (dla instalacji 3-10 kW), w przypadku biogazu rolniczego 0,70 zł za 1 kWh.
Nowy projekt wprowadza definicję prosumenta, wskazując, że jest on podmiotem wytwarzającym energię elektryczną z OZE w mikroinstalacji w celu jej zużycia na potrzeby własne - niezwiązane z wykonywaną działalnością gospodarczą. Mechanizm taryf dla najmniejszych producentów zastąpiono natomiast "opustem".
I tak za każdą kilowatogodzinę energii wprowadzonej do sieci wytwórca zielonego prądu ma otrzymać rabat na kupowany przez siebie prąd: jeśli posiada instalację o mocy do 7 kW, rabat będzie wynosił 70 proc., dla urządzeń o mocy powyżej 7 kW - 50 proc., natomiast w przypadku osób, które dostały dofinansowanie do zakupu urządzeń - 35 proc. W ocenie ekspertów ruchu "Więcej niż energia" przy takim rabacie koszty inwestycji zwrócą się po ponad 20 latach (taryfy gwarantowane miały dać zwrot po 8-10 latach)



Czytaj więcej na http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news...gn=firefox

Super User
Kategoria:

Warto odnotować, że Rumunia - pomimo sprzeciwu Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Komisji Europejskiej - postanowiła zaryzykować i istotnie obniżyła stawki VAT oraz inne podatki dla małych przedsiębiorców. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Rumuński rząd odnotował znaczny wzrost wpływów budżetowych, co w konsekwencji przyczyniło się do powstania na początku roku nadwyżki budżetowej. Może by tak przeprowadzić taki eksperyment w Polsce?

Przypomnijmy - rumuńskie władze zdecydowały, aby od 1 stycznia w kraju obowiązywały niższe stawki podatku VAT. Podstawowa stawka została zmniejszona z 24 do 20 proc. Wcześniej zmniejszono także stawki na żywność - z 24 do 9 proc. Jakby tego było mało rząd w Bukareszcie zdecydował, że od początku roku stawka podatku dochodowego dla przedsiębiorców prowadzących 1-osobową działalność gospodarczą wyniosła zaledwie 3 proc. Jeśli taki przedsiębiorca zatrudni pracownika, to stawka PIT spada mu do 2 proc. Jeśli zatrudni dwóch pracowników - stawka PIT zostaje zmniejszona tylko do 1 proc.!

Efekt? - Do połowy marca wpływy podatkowe w Rumunii wzrosły aż o 7 proc. w porównaniu do analogicznego okresu sprzed roku. Oczywiście to dopiero początek roku, ale uwzględniając dobre prognozy wzrostu PKB (Rumunia ma odnotować w tym roku wzrost na poziomie +4,1 proc. PKB; dla porównania Polska: +3,6 proc. PKB) jest bardzo prawdopodobne, że świetne wyniki w zakresie wpływów do budżetu utrzymają się przez kolejne miesiące.

Kto wie, może casus Rumunii jest dobrym sposobem na rozwiązanie sytuacji fiskalnej w jakiej znalazł się obecnie polski rząd? Warto bowiem przypomnieć, że po dobrym styczniu (wpływy budżetowe z tytułu podatków były całkiem przyzwoite) przyszedł dramatycznie słaby luty, kiedy to wpływy podatkowe - a szczególnie wpływy z tytułu obowiązujących w Polsce stawek podatku VAT (podstawowa stawka to 23 proc.) - były najniższe od wielu lat. 

Nie wykluczone, że istotne obniżenie stawek VAT i innych podatków spowodowałoby u nas podobne skutki jak w Rumunii. Do tego trzeba jednak odwagi. Pytanie, czy rząd Beaty Szydło ją posiada?

[b]Źródło: Rumunia obniżyła VAT i inne podatki. Skutek? Wzrost wpływów do budżetu (Money.pl)[/b]

Super User
Kategoria:

Kwota wolna od podatku dla zwykłego Polaka jest 9-krotnie niższa od kwoty wolnej dla posła i 20-krotnie niższa od kwoty obowiązującej na Wyspach!
wpis z dnia 18/03/2016

 
Począwszy od roku 2017 kwota wolna od podatku wzrośnie w Wlk. Brytanii do wysokości 11,5 tys. funtów (ok. 62 tys. zł). To już kolejna podwyżka tej kwoty na Wyspach w ciągu ostatnich kilku lat. Dzięki forsowanym przez rząd D. Camerona zmianom podatkowym, PIT-u w ogóle nie zapłaci ok. 600 tys. małych firm i miliony zwykłych Brytyjczyków! Tymczasem w Polsce kwota wolna od 9 lat jest stała i wynosi 3 091 zł. Jest tym samym 9-krotnie niższa od kwoty wolnej dla posłów i 20-krotnie niższa od kwoty obowiązującej na Wyspach!

Rząd Wielkiej Brytanii znowu postanowił podnieść kwotę wolną od podatku. Począwszy od 2017 roku kwota ta urośnie do 11,5 tys. funtów. Stanowić to będzie równowartość obecnych ok. 62 tys. zł. To, wraz z innymi ulgami dla przedsiębiorców, spowoduje, że ok. 600 tys. małych firm oraz kilka milionów Brytyjczyków w ogóle nie zapłaci podatku dochodowego! 

Tymczasem w Polsce od 9 lat to jedynie 3 091 zł (20-krotnie mniej od wspomnianych 11,5 tys. funtów w Wlk. Brytanii)! Szokujące w przypadku naszego kraju jest również to, że bardzo wąska grupa społeczna (posłowie i senatorowie) w odróżnieniu od reszty społeczeństwa cieszy się 9-krotnie wyższą kwotą wolną. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że wypłacane z naszych podatków poselskie diety są wolne od podatku dochodowego do wysokości 27 360 zł w skali roku. Zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora, tzw. dieta parlamentarna (która wraz z parlamentarnym uposażeniem jest wypłacana posłom i senatorom co miesiąc i aktualnie wynosi 2 473,08 zł brutto) jest zwolniona z podatku PIT do wysokości 2 280,00 zł miesięcznie, co w skali roku daje nam kwotę w wysokości 27 360 zł!
 

Źródło: Budget 2016 summary and highlights: Everything you need to know from George Osborne's speech (telegraph.co.uk)

JANOWSKIE

FORUM.PL

-----------

WITAMY

46895

LICZBA MIESZKAŃCÓW POWIATU JANÓW LUBELSKI

16200

LICZBA MIESZKAŃCÓW GMINY JANÓW LUBELSKI

Kancelaria świadczy kompleksowe usługi prawne dla biznesu, samorządu terytorialnego jak i klientów indywidualnych z zachowaniem najwyższych standardów. Do każdej sprawy podchodzimy indywidualnie z takim samym zaangażowaniem i dbałością o interesy naszych klientów. Zapewniamy pomoc zarówno w ramach współpracy stałej jak i doraźnej, w dogodnej dla państwa formie i godzinach.

Czytaj więcej- link.

Pisz - Publikuj - Ogłaszaj !!!

Czytaj więcej Button

.Jak jest smog, to musi być też biznes... na maskach ochronnych. "Gdy towaru zabrakło, klienci płacili podwójną cenę" iedy dziś rano w jedna z telewizji postraszyła, iż lepiej nie wychodzić z domu, bo na zewnątrz jest smog, Jana Maciantowicza obudziła seria powiadomień z poczty elektronicznej. To klienci oraz sklepy zaczęli słać pytania, gdzie można kupić maski przeciwsmogowe.

Czytaj więcej

.

Read More DE; ?>

Firma zajmuje się świadczeniem usług eksperckich z zakresu bezpieczeństwa pożarowego realizowanych przez rzeczoznawcę ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych. W związku z powyższym kreujemy warunki bezpieczeństwa pożarowego w obiektach budowlanych zgodnie ze scenariuszem rozwoju zdarzeń w przypadku pożaru, celem osiągnięcia akceptowalnego poziom ryzyka.

Czytaj więcej- link.